-
Czwartek, 31 maja 2012
-
[^madalice] Idzie Euro, agencje robią nowy nabór ;) #przprszm
-
[^empik] W biblioteczce nie ma miejsca od wielu lat. Wciskamy, gdzie jest miejsce. Głównie na podłodze tworzą się sympatyczne kolumny. :)
-
Ale są i dobre wiadomości. Przybył przelew łorkowy oraz zwrot podatku. :)
-
Cyrk Arena po raz piąty ryczy pod oknem. Ciekawe, czy jak rzucę z okna kamieniem to doleci?
-
[^lavinka] Dziś koło 18 kolo lodowiska. Ktoś zginie, na pewno. #zyrardow
-
[^nikusie] Wyguglałam. Borze Leśny Głęboki, co to za kretyn?
-
Jeszcze raz przejedzie rycząca #reklama samochodowa czegoś w #zyrardów i mnie coś trafi.
-
Słońce i trzaśnięcie drzwiami obudziło mnie o 7.13. Pocieszające, że dziś zapowiada się dzień wolny od pracy. I jeszcze przelew ma dojść. Będę bogato. :)
-
[^beskidniski] O! Jechałam takim szlakiem w Alzacji i było super (mimo że za winem jako takim nie przepadam). Był jeszcze sera i hm.. nie pamiętam.
-
[^aniaklara] Przydałyby się badania wpływu opóźnień pociągów na stan czytelnictwa lokalnego ;)
-
-
Środa, 30 maja 2012
-
#komcie Trzeci komć pod artykułem :) [tvnmeteo.pl](s)
-
#work niemal skonczony.
-
[^nikusie] +1 Zwłaszcza, że bestsellery rzadko mi podchodzą. Wyjatek Kniga o owcach Leoni Swann.
-
[^klara] W interpunkcji nie jestem specjalistką, pewnie dlatego nie zauważam. Tzn. zauważam tylko ewidentne dziwolągi.
-
[^pastylka] Nieustanne trafiam na literówki w treści nowych książek (wydane w latach 90 i później). Trochę żal.
-
Dzisiaj jest środa???? Wtorek mi zniknął.
-
[^klara] Czasem też. Mam na tyle długie, że sobie zaplatam mysi ogonek z tyłu. Żałuję, że mam marne włosy... :/
-
[^nikusie] Ci od łapania za warkocze już wymarli? Wzdech.
-
Poza tym #work idzie jak krew z nosa. A wieczorem powinnam skończyć.
-
Kawa czy Herbata zaprasza na zdjęcia i dzielenie się pasją, a ja uziemiona jeszcze przez 2 miesiące. No szlag. Program o #CycleChic robią. #rower
-
Powinnam się wyspać, skoro długo spałam.Nawet dostałam kawę do łóżeczka. I co? I nie bardzo. Prawe oko nadal jeszcze nie zyskało 100% sprawności.
-
-
Wtorek, 29 maja 2012
-
#work basta na dziś. Jutro cz.2.
-
"Pomagamy człowiekowi mieć refleksje" #smolensk [wiadomosci.gazeta.pl](s)
-
Dziś jestem w bojowym nastroju. Zanosi się na flejm, tylko jeszcze nie mam powodu. Chyba czas odciąć net na jakiś czas. ;)
-
[^zuzanka] #rotfl "Donald Tusk looking at kobieta z dzieckiem jadąca do innego województwa szukać żłobka" ;)
-
[^lavinka] Najwyższa pora zabrać się do roboty. Bo sama się nie zrobi, oj nie. Ale póki co, odpoczywam po #owsianka :)
-
Znowu mnie obudziło słońce, tym razem niewiele po siódmej. Nie ma tego złego, przynajmniej dokończyłam czytania ostatniej książki Zajdla.
-
#parser viagry na androida, Nie wiem, jak mi się to przeczytało. :)[^dzwiedziu]
-
-
Poniedziałek, 28 maja 2012
-
Koniec łorkowania na dziś.
-
[^lavinka] Cofam to co powiedziałam #prasowka ;) [tokfm.pl](s)
-
Tak czy siak znając standardy japońskiej edukacji, chyba wolę polskie przedszkola. :) [^lavinka]
-
[^laperla] U nas przedszkolanki też są starannie wykształcone, tylko społeczeństwo tego jakby nie dostrzega (a szkoda).
-
[^julita] Kujon ;P
-
[^anks] Czyli można niby oddać #rower , a nadal nim jeździć?
-
Achchachach. #prasowka #eurosreuro ;) [warszawa.gazeta.pl](s) "Nie tylko na trybunach, ale też na ogromnym terenie z okalającym go płotem"
-
Poza tym #work mnie w tym tygodniu zaora. Normalnie machnęłabym do wtorku, ale w obecnej formie cud, jeśli przed piątkiem.Ciekawe jak to przełkną klienci.
-
[^kulkacurly] Szary pokój, mrau. Trupie czachy - lovelovelovelove :D
-
[^pannalemoniada] No to zdecyduj się, chcesz się wyspać, czy nie? ;D BTW mnie ostatnio o 6 budzi słońce. Zaraza, bo potem nie mogę zasnąć.
-
[^nailini] AAAAAAAA. #gdzieto #chceto link!!! #pokaowce
-
[^pannalemoniada] Zatyczki do uszu w aptece kosztują niecałe 2zł. :)
-
O szlag, przesyłka poszła siódemką (najgorsze, że nie miałam wyboru a sprzedawca się nie przyznał wcześniej którą firmą zamierza wysłać). Ech.
-
Ziuueeew. Poza tym śniło mi się, że jestem duchem w pałacu i straszę ludzi trzaskaniem drzwiami. #sny #sen Hm.
-
-
Niedziela, 27 maja 2012
-
Moja prędkość pracowa jest prędkością żółwia w błocie. :(
-
[^danielz] Moja sprawdzała, nie demonizuj. I to bardzo dokładnie. Zapieprzając cały dzień w pracy. Kwestia zainteresowania dzieckiem.
-
[^lavinka] Oraz przymusowe obozy pracy przy sianokosach i rozrzucaniu gnojówki po polach dla korposzczurów :)
-
[^danielz] I oczywiście to działa, ale na pewno nie wychowuje/uczy jak żyć. :) Na tej zasadzie powinien być surowy internat dla większości :)
-
[^nikusie] :)
-
[usunięty] Najlepiej dobrać się tak, by obie strony były gromadzące. Wtedy jest nić porozumienia. ;) (tak to o mnie i Tomim)
-
[^szylwia] A wstydliwe, bo? Z Tomim korzystamy regularnie, jak się dużo czyta, nie idzie inaczej.
-
